Aperitivo italiano – czas na relaks!

Włosi umieją cieszyć się życiem, degustować nie tylko pyszne potrawy, ale także piękne momenty w doborowym towarzystwie. Z niecierpliwością czekają na godzinę 18, zazwyczaj w piątki (ale również w ciągu tygodnia) na wieczorny relaks z przyjaciółmi – aperitivo.

Faktem jest, że około godziny 18 – 19 ej włoskie lokale zaczynają się zapełniać grupkami ludzi, którzy zamierzają przyjemnie spędzić wieczór. Często aperitivo, które powinno być lekką przekąską, zamienia się de facto w kolację, czyli apericena zwaną też z angielskiego (zwłaszcza na północy Włoch) happy our.

Aperitivo czy happy our?

Mówi się aperitivo a myśli się o happy hour. Szaleństwo szczęśliwej godziny pojawiło się, kilkanaście lat temu. W dużych północnych miastach Włoch, zwłaszcza w Turynie i Mediolanie, właściciele lokali wpadli na pomysł robienia promocji pod koniec dnia. Od 18ej można było zamówić alkohol według własnych preferencji, aby uzyskać dostęp do bufetu składającego się z makaronów, pizzy, wędlin, ryżu, sałatek i różnorodnych kanapek. Moda szybko rozprzestrzeniła się na północy, happy hour stało się prawdziwym substytutem kolacji: młodzi ludzie wchodzą do pubu, jedzą posiłek i są gotowi na dalszą część wieczoru, zazwyczaj na dyskotece.

Znaczenie słowa „aperitivo”

Etymologia terminu aperitivo nie pozostawia wątpliwości: pochodzi z łacińskiego aperitivus (który się otwiera), napój zdolny do stymulowania uczucia głodu, a zatem „otwierania” żołądka.

W rzeczy samej aperitif to napój alkoholowy lub bezalkoholowy, który pije się przed posiłkami w celu pobudzenia apetytu. Może to być koktajl lub inny napój w towarzystwie przekąsek. Od napoju utarła się też nazwa samego posiłku. Tak więc zwrot „andare a fare l’aperitivo” oznacza po prostu iść na aperitivo (do jakiegoś lokalu lub u kogoś w domu).

Aperitivo drink

Większość włoskich lokali organizuje się w konkretne dni tygodnia informując swoich klientów o ofecie cenowej za jeden napój + konsumpcję. Napoje są różne:

  • Spritz (long dring alkoholowy, na który składają się Prosecco, Aperol i goryczkowa lub cytrynowa woda gazowana);
  • piwo;
  • Negroni – (koktajl alkoholowy o typowym jasnoczerwonym kolorze, na bazie czerwonego wermutu, gorzkiego Campari i ginu);
  • Campari (gorzki napój alkoholowy uzyskany z naparu gorzkich ziół, aromatycznych roślin i owoców w mieszaninie alkoholu i wody, o intensywnym aromacie i rubinowym kolorze);
  • Wermut, zazwyczaj czerwony (wino z dodatkiem ziół i przypraw korzennych takich jak: piołun, szałwia, kolendra, chinina, goździki, imbir czy gałka muszkatołowa. Trunek ten należy do win o zwiększonej zawartości alkoholu, w granicach 15-20%);
  • Crodino (gazowany napój bezalkoholowy aromatyzowany przyprawami takimi jak goździki, kardamon, kolendra i gałka muszkatałowa);
  • Wina

Nie jest przypadkiem, że główne napoje, które pije się podczas aperitifu, to takie, które charakteryzują się klasycznym gorzkim posmakiem! Otóż już średniowieczni zielarze odkryli, że aby pobudzić poczucie głodu należy sporzyć gorzki napój.

Przekąski

Jeżeli chodzi o przekąski to ograniczeniem jest tylko fantazja. Niektóre lokale organizują bufety na których można znaleźć dosłownie wszystko: risotta, zimne sałatki z makaronów, kawałki pizzy i focacci, koreczki, marynaty, wędliny i sery, bruschette, taralli, chipsy. W innych zamawiajac np, Spritz podaje się na deseczce lub talerzu mix różnych specjałów albo same oliwki, albo miseczkę chipsów.

W zależności co kto lubi, wybiera się odpowiedni lokal i informuje towarzystwo gdzie i o której godzinie zaczyna się wieczorny czas zabawy i relaksu.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia

Oczywiście apertivo można także konsumować przed obiadem. Najczęściej podczas spacerowego weekendu po mieście, Włosi zatrzymują się w barach na lampkę białego musującego wina lub innego ulubionego napoju. W tym wypadku przekąski są zdecydowanie symboliczne, jak na przykład miseczka zielonych oliwek, aby się nie przejeść i docenić potrawy obiadowe.

Lekka kolacja dla gości w domu – apericena

Oczywiście każdy może zorganizować aperitivo we własnym domu, zazwyczaj nosi ono wtedy nazwę apericena, ponieważ zaczyna się wcześniej (około 19ej) i trwa przez cały wieczór. Różnica między klasyczną kolacją a apericeną polega na tym, że menu składa się praktycznie z samych przekąsek. Oczywiście warto utrzymać menu we włoskim stylu ale wszystko zależy od gustu zaproszonych gości. Poniżej kilka pomysłów na włoskie menu na apericenę:

  • wędliny (speck, salame, prosciutto cotto, prosciutto crudo) dobrze jest wybrać opakowania w plasterkach. Wystarczy przełożyc je na jeden wspólny półmisek i ładnie ułożyć. Wędliny jak prosciutto crudo i speck warto zawinąć dookoła włoskich paluszków (grisssini) i włożyć na przyklad do pucharka tak, aby ułatwić konsumpcję.

 

  • marynaty (oliwki, bakłażany w oleju, cebulki w occie balsamicznym, pieczarki w oliwie, karczochy w oleju i z przyprawami) wszystkie te przetwory są idealnym dodatkiem do wędlin. Wystarczy rozłożyć je do małych miseczek i ustawić blisko półmiska z szynkami. 

 

  • sery (grana padano, parmigiano reggiano, pecorino, fontal, crescenza, mozzarella di bufala, retinato, gorgonzola dolce i piccante, kolorowe sery aromatyzowane, provolone). Twarde sery warto pokroić w kawałki i ułożyć na jednym półmisku. Gorgonzolę lepiej pomsarować na małych kanapeczkach, tak aby nie zmuszać gości do używania noża. Dewizą tego posiłu jest wygoda i wszystko ma wędrować prosto do buzi. Mozzarella i crescenza świetnie łączą się z pomidorami, czerwoną cebulą i bazylią lub oregano. Tak więc mozzarellę można ułożyć w plastrach na przemian z pomidorem a po wierzchu posypać cebulką i ziołami. Crescenzę z kolei posmarować na kanapeczkach i położyć na nich kawałek pomidora, a na nim na przykład oliwkę lub listek bazylii.

 

  • pizza i foccaccia – obie nadają się jako altarnatywa zamiast chleba do serów i wędlin. Można pomyśleć o wersji bez mozzarelli; pizza z samymi pomidorami a focaccia tylko z olejem i rozmarynem lub podsmażoną cebulą lub porem. Jako, że apericena zazwyczaj trwa kilka godzin lepiej myśleć o rozwiązaniach na zimno, tak aby potrawy nie traciły swoich walorów smakowych kiedy przestygną.

 

 

Apericena to czas relaksu. Estetyka jest bardzo ważna, więc warto pomyśleć jakich użyć naczyń aby wspólnie tworzyły ładna całość. Zastanowić się czy półmiski ustawić na stole głównym, czy może lepiej na niskim stoliku przy sofie tak, aby wszyscy mogli wygodnie usiąść na miękkich poduszkach i fotelach. Muzyka jest ważnym dodatkiem. Powinna być relaksująca i niezbyt głośna, aby nie przeszkadzała w konwersacji.

Poza posiłkiem chodzi tutaj o czas poświęcony relacjom i zabawie, coś, co w dzisiajeszych czasach staje się produktem rarytasowym, na który warto zarezerwować w kalendarzu stałe daty.